Opublikowano 1 sierpnia 2010 przez saroo w kategorii Alfa Romeo GT, Pozostałe, Wydarzenia, Komentarze (12)
Alfa Romeo GT Quadrifoglio Oro
Z okazji setych urodzin Alfy Romeo powstanie limitowana edycja Alfy Romeo GT o oznaczeniu Quadrifoglio Oro (złota czterolistna koniczyna) w liczbie zaledwie 60 egzemplarzy.
Auto będzie posiadało 2.0-litrowy silnik JTS o mocy 166KM, za przeniesienie napędu odpowiadać będzie 5-biegwa skrzynia selespeed.
Elementami wyróżniającymi limitowane GT będą między innymi 18-calowe felgi ze stopów lekkich, spod których ujrzymy czerwone zaciski hamulcowe czy też chromowana listwa na przednim zderzaku. We wnęrzu GT będzie posiadało beżową, skórzaną tapicerkę, aluminiowe nakładki na pedały oraz sportowe tarcze zegarów a to tylko kilka z dodatków.
Wszystkich śpieszących już do salonów informujemy że Alfa Romeo GT Quadrifoglio Oro dostępna będzie wyłącznie na rynku japońskim. Szacuje się że cena auta wyniesie 3 850 000 jenów, czyli ok. 35 tys Euro.
Źróło: Carscoop
Tagi: Alfa Romeo GT, Japonia, QO, Quadrifo Oro












Michal
2 sierpnia 2010 @ 17:44
Czyli mamy do czynienia z kolejnym fabryczym tuninkiem :) ktory przy odrobinie fantazji moglibysmy sobie sami zaserwowac w swoim garazu przy wyraznie nizszej cenie. Niestety, ale Alfa Romeo zdeje sie strzelac we wlasne stopy podejmujac kolejne dziwne decyzje strategiczne. Taka rocznica to nie licealna 18-ka z cierpkim tortem i swieczkami ustawionymi byle jak. Zamiast GT w wresji “wiejski tunink” powinni wypuscic limitowaną 159abarth albo cos w tym rodzaju a nie karmic ludzi banałem.
saroo
2 sierpnia 2010 @ 19:15
A co ma Abarth do Alfy Romeo? Zarówno Alfa 169 jak i Brera były oferowane w mocno zmodyfikowanych wersjach. Poza tym należy pamiętać że japoński rynek rządzi się własnymi prawami i garstka klientów jest w stanie wymusić na producencie wypuszczenie specjalnej wersji auta, jak miało to miejsce choćby z Alfą 155.
A sama Alfa GT powoli kończy swój salonowy żywot.
Andrzejsr
2 sierpnia 2010 @ 23:47
Czytając tytuł już myślałem że faktycznie jakoś godnie uczczą w końcu tą rocznicę setną, że alfa czymś zaskoczy wszystkich aż zaniemówią, albo choć użyją jakieś V6 (Busso) z nowymi rozwiązaniami technicznymi i stylistycznymi.. ale nie, jak zwykle Italiańce poszli po najmniejszej linii oporu, mając klientów za kompletnych debili, którzy się rzucą na wszystko byle miało znaczek AR.
Mam wrażenie, że ktoś z kierownictwa przeszedł się po magazynach i wpadł na ten racjonalizatorski pomysł wykorzystania kurzących się felg, listw chromowanych, nakładek na pedały i puszek farb do zacisków. Oczywiście za taką gospodarność przyzwoita premia i pół roku dodatkowego urlopu ma murowane:)
Co to ma być w ogóle – na STULECIE ALFY – 165konny JTS obudowany resztkami z magazynów ?
wsadziliby pewie bez zahamowań i diesla, tylko one pewnie nie zalegają na półkach.
Michal
2 sierpnia 2010 @ 23:50
Tak czy owak – odbajerowanie przestarzalego modelu jako uczczenie rocznicy to bardzo plytki i tani pomysl
Ludvigus
3 sierpnia 2010 @ 20:26
Z jednym się nie zgodzę – AR GT to nie jest przestarzały model! Gdy widzę tył tego autka na ulicy, to chętnie bym tak za nim pojeździł po mieście, żeby się napatrzeć.
Wiem, że marudzenie jest teraz w modzie, ale wymagacie rzeczy niemożliwych. To tak, jakby mieć pretensje do Kubicy, że nie wyprzedza Vettela, czy Alonso. Silnik Busso w AR GT?! Przecież nie można go kupić od kilku lat, więc teraz nagle mieli by go w jakiś model wrzucić? A normy spalin chociażby? Gdyby nie FIAT marka umarła by już dawno, więc trzeba zacisnąć zęby i liczyć, że za parę lat, o ile Giulietta, MiTo i nowa Giulia będą się w miarę sprzedawały, zaczną produkować jakieś ciekawe wózki a’la GTA Junior 1300, o którym marzę od kilku lat.
Pozdr.,
L.
Andrzejsr
3 sierpnia 2010 @ 21:44
Przecież to, że kiedyś nadejdzie 100lecie było dość łatwo przewidzieć nie? no chyba że dla wszystkich w Alfie to było wielkie zaskoczenie, że jeszcze istneją, więc faktycznie – jedyne co można było zrobić to takiego nijakiego składaka.
2.0 JTS również od kilku lat nie ma…
Michal
4 sierpnia 2010 @ 08:26
dokładnie, za kilka lat nie będzie drugiego stulecia …
… z tego co widzę, tutaj komentarze są wyważone … na forum ludziom puściły nerwy …
Helios
4 sierpnia 2010 @ 12:54
A dlaczego na zdjęciu jest obrotomierz od wersji z silnikiem Diesla? Benzyna ma obrotomierz do 8 tysięcy, a tutaj jest 6 tysięcy?
saroo
4 sierpnia 2010 @ 20:10
Ludvigus —> przecież to właśnie Alfa GT była ostatnim modelem gdzie oferowany był silnik V6 Busso.
peter_007
5 sierpnia 2010 @ 16:28
Nawet Mazda ma już podobno problemy z zachowaniem norm w silniku Wankla oferowanym w maździe rx(chyba rx7). I wycofuje ten model z produkcji, więc tym bardziej w przypadku tak starego silnika V6 alfy konieczne byoby zastosowanie ogromnych nakładów po to by silnik spełniał normy, nie ma co nad tym płakać i tyle. Bardziej realne byłoby żądanie 1,8 tbi. ;)
emka
22 sierpnia 2010 @ 01:44
jak dla mnie alfy maja za slabe silniki (procz mito i giulietty). brera wygladala na 300-konna bestie, a alfa gt na co najmniej 200-konna. ze byly za ciezkie? opel astra, insignia i saab 9-5 rowniez sa za ciezkie a sprzedaja sie jak swieze buleczki. oczywiscie kazdy by wolal gdyby byly lekkie – mniejsze zapotrzebowanie na moc, mniejsze zapotrzebowanie na paliwo, lepsze prowadzenie itd. ale to wszystko kwestia pieniedzy, uzytych materialow – plyty podlogowej. a swoja droga silniki GM: 1.9, 2.0, 2.2 i 3.2 JTS to bylo dno.
saroo
22 sierpnia 2010 @ 09:35
emka—> Brera w wydaniu Autodelty ma 352KM a GT z silnikiem 3.2 (Busso) 240KM. A więc wszystko się zgadza, tyle mają mocy na ile wyglądają :D