Opublikowano 24 października 2011 przez Filip w kategorii Alfa Romeo 159, Komentarze (20)
Wstrzymano produkcję Alfy Romeo 159
Od jakiegoś czasu można przeczytać na forach internetowych komentarze, że produkcja modeli Alfa Romeo 159 sedan i Alfa Romeo 159 Sportwagon została zakończona. U dealerów nie można już składać indywidualnych zamówień, czyli można brać tylko to co jest “na stanie”.
Dostaliśmy potwierdzenie tej informacji od vice-prezesa ds. komunikacji z mediami – produkcja została wstrzymana (cyt. “stopped”). Richard Gadeselli zapewnia, że w magazynach jest tyle egzemplarzy, że starczy ich, żeby zaopatrzyć klientów do 2012 roku.
Jeśli ktoś planował zakup 159 powinien udać się do dealera, bo za kilka miesięcy może okazać się, że nie będzie już w czym wybierać…
Źródło: FGA








145q
24 października 2011 @ 11:33
[*]
stefanwsz
24 października 2011 @ 12:37
Wielka szkoda
Michele
24 października 2011 @ 13:22
Arcydzieło genialnego Giugiaro…
mati
24 października 2011 @ 19:04
Samochod ktory ma 6 lat a wyglada lepiej niz 3/4 aut z 2011
Tamten
24 października 2011 @ 20:37
Czy ktoś umie wytłumaczyć dlaczego Alfa 159 nie sprzedawała sie jak ciepłe bułeczki? Ja ciągle tego nie rozumiem. Jak dla mnie to fenomenalny samochód. Jakość znacznie wyższa niż 156, wygląd rewelacyjny, prowadzenie najlepsze w klasie, samochód wyjątkowy, sympatyczny i nie nadęty, za którym powinny ustawiać sie kolejki. Na początku wszyscy narzekali na sporą masę samochodu ale w porównaniu z innymi samochodami tej klasy to jest w normie. Można też się przyczepić do silników z początków produkcji ale i tak większość konkurencji do pięt im nie dorasta więc o co chodzi?!?!
Filip
24 października 2011 @ 20:45
Według FIAT-a problem był taki: http://www.alfanews.pl/wp-content/uploads/2011/10/20.jpg
Według mnie wizerunkowy 159 najbardziej zaszkodziła współpraca z GM. Alfa nie powinna konkurować z Fordem czy Oplem tylko Audi i BMW. 156 była mocno kojarzona ze sportem ze względu na sukcesy w WTCC. A 159? Na początku produkcji poza wyglądem tego samochodu nie było za co pożądać… ten wygląd też wg. mnie nie był taki jakby być powinien. Kojarzył mi się z tatusiowozem, kiedy 159 obejrzało się dookoła. Tak jak 159 powinien wyglądać następca Alfy 166, a nie 156.
Ludvigus
24 października 2011 @ 22:00
Osobiście uwielbiam wygląd tego auta, ale niestety silniki były kiepawe. Tak jest prawda i żadne wywody tego nie zmienią. Ropniak 1.9 czy 2.4 – tak dużym aucie moc nie powinna kończyć się na 200KM, tylko na 300 minimum! Benzyna… JTS-y miały słabą opinię i całość na tym popłynęła.
Marchionne wydaje się rozumieć błąd podkreślając, że nowe alfy od 4C i Giulii zaczynając oprócz rewelacyjnego wyglądu muszą mieć też najnowocześniejsze silniki w klasie – tylko w ten sposób można w jakikolwiek sposób konkurować z niemcownią.
Pozdr.,
L.
:/
25 października 2011 @ 09:33
Wyglad 159 to IMHO najwiekszy atut tego auta. W przeciwnosci do obecnie produkowanych muminow, w przypadku ktorych jak dla mnie wyglad jest mocno na minus. Nigdy nie kupie mumina i żywię nadzieje, iz ta linia skonczy na Giulettcie :-)
@Filip
Kojarzył mi się z tatusiowozem, kiedy 159 obejrzało się dookoła.
hie hie trzymajac sie tego porownania muminy powinny kojarzyc sie z mamusiowozem, zeby nie powiedziec babciowozem ;-)
Filip
25 października 2011 @ 09:41
Tylko, że w przypadku takiej marki jak Alfa Romeo wygląd nie powinien być największym atutem, od tego jest Lancia. W Alfie powinniśmy w pierwszej kolejności rozmawiać o osiągach, prowadzeniu i przyjemności z jazdy, takie moje zdanie :)
r2d2
25 października 2011 @ 15:56
Taki opis pasuje do Subaru, do alfy już nie za bardzo.
Filip
25 października 2011 @ 16:21
Zależy, który model dla Ciebie jest prawdziwą Alfą :) Według Marchionne Alfa powinna być kojarzona ze sportem: http://www.alfanews.pl/2011/10/18/usa-cel-alfy-numer-1/
Ja jako miłośnik modelu 75 się z nim zgadzam. Wolałbym kupić mumina z tylnym napędem i 300 KM niż elegancką limuzynę, która będzie ładniejszym odpowiednikiem Forda Mondeo :)
Walery
26 października 2011 @ 14:25
Zatrzymanie produkcji 159 smuci. W mojej ocenie zmarnowany potencjał jednego z najpiękniejszych współczesnych samochodów osiągalnych dla zwykłego śmiertelnika, podobnie zresztą jak z Brerą i Spiderem. Podejrzewam że przyczyniły się do tego problemy z wcześniejszymi modelami i stereotypową awaryjnością. 159 wg mnie jest modelem przełomu – wystarczy spojrzeć na to co się dzieje ze sprzedażą MITO czy Giulietty. Niestety odbudowa zaufania to nie taka prosta sprawa – założę się że gdyby dzisiaj weszła 159 do produkcji była by podobnym przebojem jak wspomniane modele,I za to też 159 płaci cenę. Nie zgodzę się że wygląda jak tatusiowóz – pamiętam swoje pierwsze zetknięcie ze 159-tką którą zobaczyłem w lusterku wstecznym – pierwsza reakcja to zjechać na bok i ustąpić drogi;-). Miejsce w które celowała 159 też było OK – trochę wyżej niż wszystkie flotwageny jak Passat, Vectra, Avensis ale niżej niż BMW3 czy A4. Poza osiągami (zresztą też nie najgorszymi ale do sportowych trochę brakuje) – prowadzenie i przyjemność z jazdy – rewelacja.Oczywiście jak na ten rodzaj auta. Wnętrze – rewelacja. W mojej ocenie 159SW na tle niemieckiej konkurencji najbardziej sportowe auto rodzinne i najbardziej rodzinne auto sportowe. Oczywiście malkontenci powiedzą FWD, ble ble. Ale nie oczekiwałbym z drugiej strony od Fiata że mając Ferrari i Maserati wpadnie na pomysł żeby dołożyć sobie następnego konkurenta. Choć nie mam nic przeciwko żeby AR produkowała takie Ferrari dla “ubogich” – 4C. Ale nie ma też żadnych przeszkód żeby jednocześnie produkować auta trochę bardziej “rodzinne”. Może mając aspiracje do klasy near premium warto też rozważać produkcję takich wersji GTA które nawiążą walkę z takim RS4 na przykład. Znów jednak trzeba mieć większy potencjał i udział w rynku aby był sens takie auta produkować.
[*][*][*] dla jednego z najpiękniejszych aut obecnych czasów. Na szczęście się jeszcze załapałem;-)
Filip
26 października 2011 @ 14:44
hehe czytając moje wypowiedzi trzeba brać pod uwagę to, że mam awersję do tego modelu przez współpracę z GM. Jednak mimo niej potrafię się zgodzić, że na tle Passatów i innych była piękna :)
Walery
26 października 2011 @ 14:55
Jeśli chodzi o współpracę z GM to pełna zgoda. Zabrakło trochę fajnych, sportowych silników Made in Italy – jak choćby ostatnie TBI, czy też czegoś mocniejszego, widlastego w wersji GTA.
Choć w dalszym ciągu nie rozumiem dlaczego nie spróbowali 159 marketingowo wskrzesić z ostatnio montowanymi moturami. Takich ludzi jak ja, którzy za wszelką cenę chcieli uciec od Passata, Insigni czy innego Mondeo w stronę samochodu mniej tuzinkowego a jednocześnie akceptowalne wersje A4 czy BMW3 były poza zasięgiem, mam nadzieję jest więcej.
Filip
26 października 2011 @ 15:03
Marchionne często mówił, że platforma Premium była zbyt droga w produkcji. Możliwe też, że na większych rynkach starali się reklamować nową wersję z TBi, nie wiem :) Model był na rynku i to bez żadnego FL przez 6 lat, a to też trochę długo.
Komiko
26 października 2011 @ 15:11
brawo Walery, wspaniałe wpisy, pełna zgoda.
Walery
26 października 2011 @ 15:42
Co do FL to rzekomo coś było – choć przyznam jako posiadacz – nie za bardzo zauważam. Zresztą po kiego czorta FL – to nie Passat (choć w przypadku Passata to mocniejszy FL nazywa się teraz nowym modelem;)FL niech się przejmują w VW a i tak im nie pomaga.
Uwziąłem się na Passata ale mam do niego stosunek emocjonalny:
4 chłodnice
2 sprzęgła
3 pompy oleju
180 tys. km.
d_orman
28 października 2011 @ 19:23
Zakończenie produkcji AR159 smuci. To faktycznie jedno z najpiękniejszych stylistycznie aut seryjnych, którego jestem szczęśliwym posiadaczem.
Przy okazji nie rozumiem wpisów o zbyt słabych silnikach (co najmniej 300 KM i więcej). Pokażcie mi najpierw gdzie chcecie wykorzystać te silniki – na naszych polskich dziurawych drogach czy w korkach?
poza tym powiedzcie ile osób kupuje auta z najmocniejszymi silnikami?
Dla mnie czcze gadanie w większości tych co AR 159 widzieli lib nie ale nie wszyscy mieli przyjemność z jazdy tym modelem.
Auto, które jak każde – nawet niemieckie – ma swoje wady i zalety. Dla mnie przewaga zalet i piękny design. AR 159 to nie auto sportowe ltylko usportowiona limuzyna a to dwie różnice tak jak luksusowy SUV a prawdziwa terenówka. To dwie różne rzeczy i bez sesu jest porównywać takie dwie konstrukcje.
Filip
28 października 2011 @ 20:38
Jak się okazuje w dużej 159 200 km to minimum, żeby to auto miało przyzwoite osiągi. 300 koni to nawiązanie do 4C, która jest muminem, ale mnie osobiście takie coś bardziej przekonuje niż zwykły sedan ze zwykłymi osiągami. Jakbym chciał kupić zwykłego sedana to z pewnością kupiłbym był coś tańszego niż Alfa. W porównaniu do swojej poprzedniczki 159 wizerunkowo jest o wiele mniej usportowiona, a pierwsze silniki w ogóle nie wskazywały, że to auto ma coś ze sportowego zacięcia. Kilka lat przed premierą 159 zakochałem się w Alfie, ale nie dlatego, że była ładna tylko dlatego, że miała tzw. cuore sportivo :) Nigdy nie kupiłem nowej Alfy, ale chciałbym, żeby robiła samochody do których chciałoby się wsiadać nie tylko ze względu na to, że ładnie wyglądają. Ale to już moja subiektywna opinia.
bumer
15 listopada 2011 @ 14:27
Na wizerunek pracuje się latami. Jak pamietam, alfa od modelu 155 zawsze borykała się z jakością. Model 156 był , jak pisano, przełomowy- a co do jakości , wszyscy wiemy. Do końca produkcji nie wzmocniono zawieszenia, lakier miękki, zle spasowane blachy i plastyki. Więc 159 ogłoszono modelem przełomowym. Poprawiono jakość- ale nie na tyle aby rynek to zaakceptował. Do tego lipne silniki benzynowe! Jedynie wersja 2,4 jtdm zasługiwała na szacunek. ale powinna mieć i 3 litrowego diesla- tak 250-300 koni i ze dwa silniki benzynowe- moze z turbo? Poczekamy teraz na giulię- znów przełomowy modez zrywający z dotychczasową opinia o jakości. Oby!